[ Konsumenci akceptują samojezdne samochody, ale robotów i dronów już nie ]

  • Autonomiczność Dostawy Innowacja pojazdy autonomiczne Przyszłość Trend
  • 17_10_2024
  • 3 min. czytania
  • Zapisz w Pocket

Niedawno przeprowadzone badanie wykazało, że konsumenci nie do końca akceptują zautomatyzowane dostarczanie paczek. A jeśli już, to wolą samojezdne pojazdy niż drony albo roboty. 

Na początek kilka faktów: 

  • Amazon zamierza w tym roku zrealizować 10 tysięcy dostaw za pomocą dronów w Europie.
  • W tym roku Walmart planuje rozszerzyć swoje usługi dostaw dronami na dodatkowe 60 tysięcy domów w Stanach Zjednoczonych,
  • Firmy na całym świecie inwestują więcej środków na badania i rozwój w dostawy dronami. 

Pojawiają się jednak istotne pytania: czy konsumenci są gotowi zaakceptować tę zmianę jako nową normę? I czy takie usługi mają szansę się realizować we współcześnie planowanych przestrzeniach miejskich? 

Właśnie do tego odnosi się najnowsze badanie przeprowadzone przez Northwestern University’s Mobility and Behavior Lab, kierowane przez Amandę Stathopoulos, profesorkę nadzwyczajną inżynierii lądowej i środowiskowej. Opublikowana w czasopiśmie Scientific Reports praca miała wskazać, czy konsumenci są gotowi na to, by roboty zastąpiły kierowców dostawczych w postaci zautomatyzowanych pojazdów, dronów i robotów. Okazało się, że w tej kwestii jest jeszcze dużo do zrobienia i nie jesteśmy do końca przygotowani na to, co przynosi przyszła “technologia życia codziennego”. 

Zespół naukowy opracował ankietę mającą na celu ocenę preferencji 692 respondentów z USA, zadając pytania dotyczące różnych opcji dostawy i zmiennych, takich jak szybkość dostawy, obsługa paczek i ogólne postrzeganie. Badacze zauważyli “złożony i wieloaspektowy” związek między zachowaniem a akceptacją technologii bliskiej przyszłości w zakresie zautomatyzowanego dostarczania paczek. Ogólnie rzecz biorąc, konsumenci są bardziej skłonni do zaakceptowania zautomatyzowanego pojazdu jako substytutu osoby dostarczającej paczki niż do tolerowania dronów i robotów. Ale, co ciekawe, wraz ze wzrostem szybkości dostawy i spadkiem ceny, prawdopodobieństwo zaakceptowania “robotycznych” rozwiązań wzrosło. 

Zatem być może “obcość” technologii ma mniejsze znaczenie niż czynniki czysto pragmatyczne? 

Stathopoulos, komentując wyniki badania, odniosła się do paradoksu poznawczego. Bo z jednej strony, jako konsumenci, zauważamy problemy związane z rynkiem usług dostawczych: zanieczyszczenia, złe warunki pracy w magazynach i zwiększony ruch na ulicach. Z drugiej strony nie jesteśmy jeszcze na takim etapie, by w pełni docenić wygodę i korzyści wynikające z dostaw w pełni zautomatyzowanych. A przecież rynek food delivery i e-commerce stale się powiększa. Dochodzą też do głosu pozostałe usługi subskrypcyjne dla produktów fizycznych. 

Tymczasem akceptacja społeczna trochę za tym rozwojem nie nadąża. Autorzy opracowania stoją na stanowisku, że jako społeczeństwo powinniśmy przemyśleć rozwiązania prawne i planistyczne związane z działaniem zautomatyzowanych dostaw w poszczególnych krajach i regionach.